WywiadyPadel

O padlu w Irlandii rozmawiamy z Barrym Coffey’em – prezesem Irish Padel Association

,,Znalazłem klub niedaleko mojego domu i umówiłem się na lekcję z francuską trenerką Kristiną Clement. To był listopad 2015 roku i od razu się wkręciłem, a Kristina trenuje mnie do tej pory”

O padlu w Irlandii rozmawiamy z Barrym Coffey'em - prezesem Irish Padel Association
 

Wiele lat później, a dokładnie w 2015 roku, zobaczyłem wzmiankę o padlu w gazecie i zdecydowałem się, by spróbować zagrać. Znalazłem klub niedaleko mojego domu i umówiłem się na lekcję z francuską trenerką Kristiną Clement. To był listopad 2015 roku i od razu się wkręciłem, a Kristina trenuje mnie do tej pory.”

Article available also in English language:
Padel in Ireland – interview with Barry Coffey – president of Irish Padel Association

Jaki był Twój początek z padlem?

Pierwszy raz usłyszałem o padlu na początku lat 90. XX wieku kiedy członek naszego tenisowego klubu przyjechał z wakacji w Argentynie i opowiadał pełen entuzjazmu o tym wspaniałym sporcie.

Wiele lat później, a dokładnie w 2015 roku, zobaczyłem wzmiankę o padlu w gazecie i zdecydowałem się, by spróbować zagrać. Znalazłem klub niedaleko mojego domu i umówiłem się na lekcję z francuską trenerką Kristiną Clement. To był listopad 2015 roku i od razu się wkręciłem, a Kristina trenuje mnie do tej pory.

Jakie masz wspomnienia ze swojej pierwszej gry / ze swoją pierwszą rakietą / pierwszym turniejem?

Kiedy zaczynałem grać w padla zdecydowałem, że będzie to tylko zabawa i że nie będę uczestniczył w turniejach jak to miało miejsce wcześniej w przypadku badmintona. Z racji mojego doświadczenia w sportach rakietowych niemal natychmiast mogłem już grać mecze w padla, chociaż musiałem oduczyć się pewnych nawyków. Gram do dzisiaj. Każdy dzień to nowe padlowe wyzwanie.

Moją pierwszą rakietą była Vibora, którą używałem ponad rok. Wszystko zmieniło się, kiedy przyjaciel z klubu z Anglii zaprosił mnie, bym przyjechał do Birmingham na turniej. Na początku nie chciałem jechać, ale w końcu się zgodziłem. Okazało się, że bardzo spodobała mi się rywalizacja w padlu nawet w wieku 55 lat i udało wygrać nam się kilka meczy, co było dla mnie wielką niespodzianką. W 2017 roku British Padel (teraz pod nazwą LTA Padel) rozpoczęło Veterans Tour (45+) i postanowiłem tam zagrać mimo to, iż konieczne było podróżowanie. Zostałem numerem 1 w rankingu tego cyklu w marcu 2018 roku i pozostałem na nim przez 16 miesięcy. Udało mi się nawet dostać się do pierwszej dziesiątki w kategorii open w wieku 58 lat.

O padlu w Irlandii rozmawiamy  z Barrym Coffey'em - prezesem Irish Padel Association
Od dwóch lata Barry jest ambasadorem Adidas Padel

W 2018 roku zostałem ambasadorem Adidas Padel i w tej chwili używam rakiety AdiPower 2.0 W 2018 roku zostałem zaproszony przez Międzynarodową Federację Padla, aby reprezentować Irlandię na Europejskich Mistrzostwach w Rzymie. Trzymanie irlandzkiej flagi na ceremonii otwarcia było dla mnie jednym z najbardziej dumnych chwil w moim życiu.

Jak wyglądały początki padla w Irlandii?

Pierwszy kort do padla w Irlandii został wybudowany w 2012 roku w prywatnej szkole z internatem działającej z ramienia organizacji Opus Dei. Ta szkoła organizuje letnie kursy języka angielskiego dla hiszpańskich uczniów, więc zapotrzebowanie było właściwie już na miejscu. Drugi kort powstał również w tamtym miejscu, a niedługo potem otwarto klub dostępny dla graczy z zewnątrz. Mimo że korty w dalszym ciągu tam stoją to nie są już otwarte dla wszystkich i klub już nie funkcjonuje.

Jak status padla w Irlandii wygląda obecnie? Jak dużo jest miejsc do grania? Jak duża liczba graczy oraz turniejów?

Chociaż liczba graczy powoli rośnie to ogólna sytuacja nie jest zbyt dobra. Istnieją obecnie dwie działające organizacje – Irish Padel Association oraz Padel Federation of Ireland, ale żadna z nich nie jest uznawana przez państwowe ciało zarządzające sportem w Irlandii. Kilka prób fuzji spaliło na panewce, gdyż jedna z nich nie jest zainteresowana jakimikolwiek rozmowami. Dopóki sytuacja nie ulegnie zmianie i państwowa instytucja nie nada właściwego statusu organizacji to rozwój w dalszym ciągu będzie powolny, gdyż nie będzie dostępu do państwowych funduszy.

Obecnie jest 8 kortów zewnętrznych dostępnych dla wszystkich plus dwa wspomniane powyżej. Dodatkowo dwa korty wewnętrzne znajdują się w budowie w ramach infrastruktury luksusowego hotelu Adare Manor. W planach było otworzenie ich w trakcie lata tego roku, lecz nastąpi opóźnienie w związku z koronawirusem.

Barry jest jedną z około 700 osób grających w padla w Irlandii

Trudno określić ile osób gra w padla w Irlandii, ale szacuje się, że jest ich około 700. Organizowane były turnieje, ale większość zaawansowanych zawodników zwykle grywa za granicą. Irish Padel Association organizowało przez ostatnie dwa lata turniej dla drużyn narodowych weteranów w Casa Padel w Paryżu. W kwietniu tego roku miały odbyć się zawody w szwedzkim Helsingborgu, ale zostały przełożone na wrzesień. Wezmą w nich udział drużyny z Anglii, Finlandii, Irlandii, Szkocji, Szwecji i Szwajcarii.

Czy w Irlandii są przeprowadzane jakieś kursy trenerskie padla?

Z racji tego, iż w kraju nie ma państwowego ciała zarządzającego padlem i żadne profesjonalne szkolenia organizowane, gracze jadą do Wielkiej Brytanii, by tam odbyć kursy z ramienia LTA Padel (uznawana przez państwo struktura rozwijająca padel w Wielkiej Brytanii – przyp. tłumacz).

Jakie są plany na przyszłość padla w Irlandii?

Najważniejszą sprawą dla dyscypliny jest uzyskanie statusu związku sportowego, co zaowocuje znacznie szybszym wzrostem. Wielu graczy w padla praktykuje również tenisa ziemnego i wyraziło zainteresowanie, by dodać nowy sport do oferty swoich klubów, lecz czekają na aktywność ze strony oficjalnych struktur sportu w Irlandii. Jesteśmy w trakcie rozmów z Tennis Ireland (odpowiednikiem Polskiego Związku Tenisowego – przyp. tłumacz). Jeżeli dojdziemy do porozumienia to jest szansa, by padel rozwinął się tak jak we Włoszech, Francji czy ostatnio w Wielkiej Brytanii.

Sprawdź też